wtorek, 29 grudnia 2015

4.

Byłam zdziwiona jego pytaniem. Naprawdę. Nie spodziewałam się go teraz... Kocham Niall'a ale nie wiem czy chcę do niego wracać. Boję się, że znowu będę to na nowo przeżywać. Że znowu będzie źle.
- Tak- zanim moja podświadomość się zdecydowało, serce zrobiło to za dwóch.- Boję się, ale chcę spróbować- dodałam nadal patrząc mu w oczy. Nie wiem ile ta chwila trwała, ale była piękna i nie chciałam jej kończyć. Nadal patrząc mi w oczy zbliżył się do mnie i zaczął składać krótkie pocałunki na moich ustach.
- Zróbmy to już dzisiaj. Wróćcie już dzisiaj- poprosił pomiędzy pocałunkami. Uśmiechnęłam się. Jego mama miała rację. Mimo wszystko powinniśmy być razem. Kochałam tego człowieka i chyba wszystko bym mu wybaczyła. Pogłębiając nasz pocałunek zgodziłam się.

~*~
Pakując ostatnią walizkę rozmawiałam z mamą. Bardzo się cieszyła, że do niego wracam. Wiedziała, że to też dzięki niej.
- Dziękuję mamo.- dałam jej buziaka w policzek i ściągnęłam walizkę z łóżka. Niall po nią przyszedł- Wiesz, że to po części twoja zasługa.- uśmiechnęłam się. Zeszliśmy wszyscy na dół. Alan spał już w aucie.
- Dziękuję Pani, że nam Pani pomogła.- oboje się uśmiechnęliśmy. Pożegnałam się z mamą i wsiadłam do samochodu. Razem ruszyliśmy do willi Niall'a.
- Dobrze, że musiałaś się spakować. Miałem czas, żeby w domu posprzątać. W zasadzie zrobiła to Georgia.
- A wcześniej czemu się tym nie zajęła?- spytałam pomiędzy śmiechem.
- Dałem jej wolne. Chciałem być....
- Sam?- spytałam podając mu podpowiedź. Skinął głową. Pokręciłam swoją i spojrzałam za okno. Tyle wrażeń jednego dnia. Nie sądziłam, że to wszystko się wydarzy. I to w jednym dniu!

Po 20 minutach zatrzymaliśmy się na podjeździe do jego domu. Niall zaniósł najpierw małego i kazał mi go rozebrać, a sam zajął się walizkami. Kiedy rozbierałam synkowi kurtkę usłyszałam, że ktoś wchodzi do jego pokoju. Odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętą Georgię.
- Na reszcie wróciłaś kochana- dała mi buziaka w policzek- Och bez ciebie ten dom nie wyglądał jak dom- chwyciła się za głowę, a potem obie się zaśmiałyśmy.
- Też się cieszę, że tutaj jestem. Nie sądziłam, że jeszcze kiedyś tutaj wrócę...
- Och! Bardzo dobrze postąpiłaś zgadzając się. No nic. Idę szykować kolację. Pewnie wszyscy są głodni.- wyszła, a ja dałam małemu buziaka w czoło i również wyszłam, gasząc światło w pokoju. Weszłam do sypialni, gdzie był Niall. Patrzył w okno, ale kiedy weszłam odwrócił się w moją stronę i szeroko się uśmiechnął.
- Na reszcie w domu- przytulił mnie i dał mi buziaka w czoło. Uśmiechnęłam się na ten gest i zaciągnęłam się jego zapachem.
- Też się cieszę. Brakowało mi ciebie.- powiedziałam dźwigając głowę, by na niego spojrzeć, a on skorzystał z okazji i dał mi całusa w nos. Niby mały gest, a tak mnie ucieszył.
___________________________________
Nadal słodko! Ale nie bójcie sie. Niedługo znowu będzie się działo! :D ♥

1 komentarz:

  1. Jak dla mnie to na razie może zostać tak słodko :3 Troche spokoju każdemu sie przyda ;) Uwielbiam <33333 <333 Rozdział genialny :D Czekam na next'a! Kochana dużo weny i buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń