czwartek, 5 maja 2016

7.

Jeździłam autem po mieście, śpiewając lecące piosenki z radia. Zadzwonił mój telefon, więc ściszyłam muzykę i odebrałam.
- Musisz jechać do domu. Zaraz też tam będę.
Tyle usłyszałam od Niall'a, a potem się rozłączył. Wzruszyłam ramionami i zawróciłam do domu.

**
- Niall jestem! Co się stało?- rozbieram szpilki i biorę nosidełko z synem do kuchni.- Co chcia... O... A kto to?- uśmiecham się i odstawiam nosidełko na blat kuchenny i podaję rękę mężczyźnie.
- No właśnie... Amber to...
- Jestem Greg. Starszy brat Niall'a- uśmiecha się pokazując zęby, a ja zabieram rękę i patrzę na blondyna.
- Kiedy miałeś zamiar powiedzieć mi, że masz brata?
- Nie wiem...- westchnął- Siedział w więzieniu. Nie utrzymywałem z nim kontaktu i nie chciałem, żebyś go znała.- biorę zdenerwowana nosidełko z synem i idę do sypialni. Super, ciekawe czego dowiem się jeszcze o moim mężu. Odkładam nosidełko i wyciągam syna na łóżko. Rozbieram płaszcz, a potem biorę moje dziecko i idę do jego pokoiku, by go przewinąć i położyć do spania.
- Amber...
- Rozumiem Niall. Wstydziłeś się.- popatrzyłam na niego i się uśmiechnęłam. Dałam mu buziaka w policzek.- Chodźmy do twojego gościa, bo widzicie się pierwszy raz od dawna.

~*~
Siedzieliśmy wczoraj do 23, rozmawiając o tym, jak było w więzieniu i jak to się stało, że wyszedł wcześniej. W sumie brat Niall'a wcale nie był taki zły. Nie wiedziałam za co siedział, ale nie było mi to potrzebne. Miałam nadzieję, że się zmienił i teraz jest lepszym człowiekiem. Po miłym wieczorze od razu poszłam spać. Byłam padnięta. Alan w nocy się budził, chyba jest chory. Chodziłam z nim po jego pokoju, ale płakał, chyba go coś bolało. Pamiętam, jak dopiero co się urodził, a teraz ma już prawie dwa latka.

~*~
Obudziłam się zmęczona i odruchowo spojrzałam w bok, choć dobrze wiedziałam, że Niall jest w pracy. Poszłam odsłonić zasłony przy dużym, szklanym oknie. Szybko przebrałam się w jakieś wygodne ubrania i poszłam zobaczyć do pokoju syna. Spał, co było dziwne przez tę jego chorobę. Postanowiłam, że umówię się dzisiaj na wizytę u lekarza i zabiorę Alana. Poszłam do kuchni i zjadłam śniadanie przygotowane przez Georgię.

________________
Okay kochani! To ostatni rozdział tutaj na blogu. Oficjalnie zapraszam na profil na wattpadzie Vatashanick. Tam znajdziecie i pierwszą, jak i drugą część. Kocham was! ♥

PRZENOSZĘ!

Hej kochani! Chciałam was poinformować, że przenoszę mój blog na wattpada. Opublikuję tutaj jeszcze tylko jeden rozdział, potem dodam na wattpada pierwszą część, a później tę :) Mam nadzieję, że wpadniecie tam.
Taka decyzja, ponieważ na wattpadzie lepiej się pisze, a ponadto tam jestem częściej :)
Niedługo nowy rozdział!
Kocham mocno! ♥